WIRTUALNIE >> Gardejskie ciekawostki część 6

Gardejskie ciekawostki część 6

Stare domy skrywają najróżniejsze tajemnice. Na te tajemnice natrafiamy najczęściej podczas remontu. Wówczas naszym oczom ukazują się ślady po dawnych właścicielach tegoż domostwa. Czasami są to zagubione fotografie, skrawki gazet, niedokończone listy. Ale są też prawdziwe skarby - nie te co złoto przypominają. Takie skarby to dokumenty będące cząstką wielkiej historii. Taki gazetowy skarb odkrył właśnie mieszkaniec Gardei. Fragmenty gazety Der Holzmarkt ze stycznia 1920 roku, wydawanej w Berlinie są cenne. Jeśli do tego dołożymy przekaz pocztowy, nadany z Kwidzyna a datowany na 11 grudnia 1908 roku to można być usatysfakcjonowanym. Ale prawdziwym skarbem dla mnie jako historyka był zupełnie inny dokument. Kiedy go wziąłem do ręki nie mogłem w to uwierzyć, że trzymam oryginalną ulotkę propagandową, zachęcającą gardejskich i kwidzyńskich Niemców do udziału w plebiscycie. Coś niebywałego i wręcz niewiarygodnego, że mimo upływu tylu lat od tamtych wydarzeń czyli lipca 1920 roku, ulotka  zachowała się w  tak doskonałym stanie.

Przekaz pocztowy, nadany w Kwidzynie 11 grudnia 1908 roku też robi wrażenie.

**********************

Okolicznościowe zamówienie z 1 października 1910 roku.

***********************

***********************

Fragmenty berlińskiej gazety Der Holzmarkt.

Najcenniejsza część tego zbioru, odnalezionego podczas remontu domu to oryginalny plakat zachęcający Niemców do głosowania za pozostaniem Powiśla w państwie niemieckim. Plakat został wydrukowany w Kwidzynie wiosną 1920 roku.

 

Farby i tapety Karusa

Kilka lat temu, na ścianie kamienicy na przeciwko Posterunku Policji odpadł tynk. Oczom przechodniów ukazał się stary, dawno zakryty napis - Tapeten und Farben. Nie trzeba znać języka niemieckiego aby domyśleć się, że na parterze mieścił się sklep z tapetami i farbami. Znamy właściciela nie tylko sklepu ale również kamienicy. Był nim mieszkaniec Gardei o nazwisku Karus. Większość mieszkańców Gardei, właścicieli kamienic, gospodarstw znam z imienia i nazwiska. W przypadku Karusa znane jest mi tylko nazwisko. Szkoda, że napis został ponownie zamalowany chociaż należy zrozumieć obecnego właściciela kamienicy. Chciał, aby ściana zachowała estetyczny wygląd. Mam nadzieję, że kiedyś ten napis ponownie ukarze się naszym oczom, wszak to jest historia na wyciągnięcie ręki a tylko chwilowo zakryta warstwą struktury.

 

czytano 3176 razy
184097
Wirtualne Muzeum Gminy Gardeja © Ryszard Bartosiak 2010 email:bartek5553@wp.pl