Historia Gardejskiej Ziemi >> Tajemnica Rosy Mamlock

 Artykuł o odnalezionej steli, poświęconej Rosie Mamlock ukazał się na łamach Kuriera Kwidzyńskiego w listopadzie 2015 roku.

Susza odsłoniła tajemnice sprzed kilkudziesięciu lat

W Gardei istniał żydowski cmentarz

Tegoroczna susza dała się we znaki nie tylko rolnikom. Negatywne skutki braku opadów widzimy w najbliższej okolicy. Liwa, największa rzeka w powiecie w swoim górnym odcinku po prostu zniknęła. Poziom wód w jeziorach obniżył się nawet o metr. Ale, wbrew pozorom owe negatywne skutki braku opadów są dla historyków wręcz zbawienne. Niski poziom wody w rzece Bug odsłonił most sprzed prawie dwóch wieków po którym wojska napoleońskie przeprawiały się na drugi brzeg wyruszając na podbój Rosji. W innych miejscach Polski także natrafiono na cenne znaleziska tak jak to miało miejsce w przypadku barki rzecznej odkrytej w częściowo wyschniętym korycie rzeki Odry. Także w pobliżu Gardei susza odsłoniła tajemnice sprzed kilkudziesięcioleci. W jednym z nielicznych dużych zbiorników wodnych, które nie zostały osuszone w 1931 roku oczom wędkujących tam rybaków ukazał się ciekawy przedmiot. Początkowo ten przedmiot wędkarze uznali za pomnik. Dopiero po dokładnym opłukaniu z resztek jeziornego mułu okazało się, że to nie jest pomnik. To stella pochodząca z żydowskiego cmentarza. Owa stela była częścią grobu w którym została pochowana Rose Mamlock z domu Ilzig. Kobieta ta urodziła się 25 maja 1850 roku a zmarła 18 października 1920 roku.

 

Odnalezienie zabytkowej stelli rodzi szereg wątpliwości na które trudno będzie znaleźć prawidłowe odpowiedzi. A więc spróbujmy na te pytania znaleźć chociaż część odpowiedzi. W niemieckich publikacjach związanych z historią Gardei odnajdujemy informacje o tym, że w mieście istniała niewielka gmina żydowska. Liczyła ona zaledwie kilka rodzin. Członkowie tej gminy trudnili się handlem i rzemiosłem. Raczej trudno dziś doszukiwać się miejsca gdzie mogłaby być synagoga. Nawet jeśli takowa synagoga rzeczywiście w Gardei istniała to po przejęciu władzy w Niemczech przez hitlerowców podzieliła zapewne los innych tego typu budowli. Być może członkowie gminy żydowskiej na nabożeństwa jeździli do pobliskiego Kwidzyna. Ich podróże do stolicy rejencji wydają się najbardziej prawdopodobne.

A jeśli w Gardei funkcjonowała gmina żydowska to musiał być także i cmentarz. Według ustnych relacji pierwszych, polskich mieszkańców Gardei, którzy przyjechali do miasta w 1945 roku taki cmentarz istniał na niewielkim wzgórzu w pobliżu jeziora Kamień. Tylko fragmenty tego wzgórza pozostały do dziś. Część wzniesienia została zniwelowana podczas budowy stadionu. Na tym, co pozostało w latach 70-tych ubiegłego wieku wzniesiono świetlicę, w której dawniej odbywały się dyskoteki. Pojawia się oczywiście kolejne pytanie związane z tym dlaczego fragment grobu Rose Mamlock znalazł się akurat w jeziorze oddalonym od dawnego cmentarza około kilometra. Z odpowiedzią raczej nie ma trudności. Niemcy, wprowadzając prawa ograniczające swobody dla ludności żydowskiej likwidowali także miejsca związane z kultem czy cmentarze. Niszczono i burzono synagogi, demolowano żydowskie sklepy, zrównywano z ziemią cmentarze. Czy takie działanie nie mogły dotknąć niewielkiego cmentarza żydowskiego w Gardei? Oczywiście, że tak tym bardziej, że miasteczko w 1934 roku hucznie obchodziło 600-lecie nadania praw miejskich. Swoistym wyrazem poparcia dla nowej, nazistowskiej władzy było nadanie Adolfowi Hitlerowi tytułu honorowego obywatela Gardei.

 

Nad pobliskim jeziorem Kamień urządzono ośrodek rekreacyjny dla miejscowej ludności. Trudno byłoby mieszkańcom zażywać wodnych kąpieli z akwenie, gdzie byłyby potopione fragmenty żydowski nagrobków. Tak więc wybrano niewielki zbiornik wodny, usytuowany przy drodze prowadzącej do Cygan ale jednocześnie nie mający większego znaczenia dla ówczesnej turystyki. Skąd zatem mamy pewność, że stella należała do mieszkanki Gardei? I w tym przypadku nie ma większych trudności z odpowiedzią. Odnaleziona stela została wykonana w zakładzie kamieniarskim w Kwidzynie. O tym, że rodzina Mamlocków jednak mieszkała w Gardei informują spisy mieszkańców, wykonane jeszcze w latach 20-tych ubiegłego wieku. Nazwisko Mamlock możemy odnaleźć także wśród uczniów gardejskiej szkoły. Otóż w 1924 roku uczniem szkoły w Gardei był Erich Mamlock. W późniejszych spisach obejmujących lata 30-te ubiegłego wieku takiego nazwiska już nie ma. Jest więcej niż pewne, że gmina żydowska została zlikwidowana a jej członkowie zostali wysiedleni. Po cmentarzu żydowski też już nie ma śladu. A czy niewielkie jezioro przylegające do rzadko używanej drogi Gardeja – Cygany skrywa kolejne tajemnice? Wszystko wskazuje, że tak.

Ryszard Bartosiak



czytano 1211 razy
192784
Wirtualne Muzeum Gminy Gardeja © Ryszard Bartosiak 2010 email:bartek5553@wp.pl